Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

19-07-2017 11:17

Kalinowszczyzna

Do pierwszej połowy XVIII wieku Kalinowszczyzna funkcjonowała jako Przedmieście Lwowskie, które powstało przy trakcie Ruskim, który pierwotnie przebiegał po pagórkowatym terenie. Dopiero w latach 70. XX wieku przekopano przez Kalinowszczyznę wąwóz i "wyszosowano" go, nadając obecny kształt ulicy. Całe przedmieście, które aktualną nazwę zawdzięcza rodowi Kalinowskich, stanowiło do końca XVIII wieku miejsce, gdzie znajdowały się jurydyki szlacheckie i duchowne. Do początków XIX wieku Kalinowszczyzna funkcjonowała w zasadzie jako samodzielne miasteczko, zawdzięczające swój dobrobyt położeniu przy trakcie prowadzącym do Lwowa. Tu też znajdowała się rogatka lwowska.

O samodzielności tej świadczy istnienie tu do dzisiaj Słomianego Rynku, na którym odbywały się lokalne targi. W XVII wieku funkcjonowała tutaj także gmina żydowska, będąca przykahałkiem lubelskiego kahału. Już pod koniec XVII wieku miejscowi Żydzi wybudowali na wysokości dzisiejszego wiaduktu przy Trasie W-Z murowaną synagogę, której budynek został ostatecznie spalony w 1944 roku. Przy trakcie Ruskim rozlokowały się także w XVII wieku klasztory franciszkanów (obecnie kościół salezjanów) oraz augustianów (kościół św. Agnieszki). Od 1538 roku, na miejscu, gdzie obecnie znajduje się młyn Krauzego funkcjonowała papiernia. Istniała ona jeszcze w XVII wieku.

W ciągu wielu wieków przedmieście, nazywane również przez miejscowych Żydów Wolą, rozrastało się zajmując malownicze wzgórza i wąwozy. Najbardziej interesującym ze wzgórz Kalinowszczyzny jest oczywiście Grodzisko, czyli Stary Cmentarz żydowski, istniejący tutaj od początków XVI wieku. Zachowane na nim nagrobki z tego okresu świadczą, że jest to najstarszy tego typu obiekt zachowany na ziemiach polskich, do dzisiaj będący największą atrakcją turystyczną i religijną dla przybywających do Lublina cudzoziemców, niekoniecznie tylko Żydów, natomiast przez samych lublinian wydaje się być zapomniany.

Historia nie oszczędzała Kalinowszczyzny. W 1655 roku zniszczyły ją całkowicie wojska kozacko-rosyjskie. Splądrowane zostały wtedy także miejscowe klasztory. W 1831 roku większa jej część spłonęła na skutek nieostrożności wojsk rosyjskich. Nic więc dziwnego, że tak doświadczani jej mieszkańcy - Polacy i Żydzi, nie mogli skutecznie pomnażać swojego majątku. Naturalną konkurencję stanowił również Lublin, mimo że targi na Słomianym Rynku odbywały się jeszcze w okresie międzywojennym. Nie powstały tu również wybitne zabytki architektury. Kalinowszczyzna od drewnianej zabudowy z początku XIX wieku przeszła do małomiasteczkowej architektury, która nadała jej swoisty smaczek niezamożnego przedmieścia, położonego w malowniczym miejscu. Nieliczne obiekty o dość cennej lokalnej wartości coraz bardziej niszczeją lub zanikają w tle powstałego w latach 60. betonowego blokowiska, zacierającego dawny koloryt tej dzielnicy.

Jeszcze w XIX wieku Kalinowszczyzna nabrała charakteru dzielnicy robotniczo-handlowej. Wybudowano tu garbarnie, z których przetrwała jedna, założona przez Pejsacha Brykmana, w której dla zatrudnionych Żydów właściciel ufundował nawet dom modlitwy. Oprócz niej istniały również garbarnie Lejzora Lidzkiego i Szmula Ajchenbauma. Na miejscu dawnej Papierni powstał istniejący do dzisiaj młyn Krauzego. Na fabrykę sukna w XIX wieku przerobiony został obecny kościół salezjanów. Wszystkie te inwestycje nie podniosły z upadku Kalinowszczyzny. Do dzisiaj jej resztki świadczą o jej ubóstwie, a jednocześnie przyciągają swoim kolorytem.

 

Wejście do galerii

Wygenerowano w sekund: 0.05
294,415 unikalne wizyty